Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o tłumaczeniach uwierzytelnionych, ale baliście się zapytać

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o tłumaczeniach uwierzytelnionych,  ale baliście się zapytać

Uwierzytelnione, przysięgłe, poświadczone, „z pieczątką”, jakkolwiek nazwiemy ten rodzaj tłumaczeń, dla kogoś, kto nie miał z nimi nigdy wcześniej do czynienia, nazwy te mogą brzmieć całkiem obco. Co je wyróżnia? Kiedy mogą okazać się potrzebne? Kto określa zasady ich realizowania?

Zacznijmy od podstaw. „Tłumaczenie przysięgłe” nie istnieje. Chodzi oczywiście o termin, który stał się utartym i obiegowym sformułowaniem funkcjonującym w potocznym języku i pochodzi, jak łatwo się domyślić, od nazwy zawodu.  Bazując na przepisach ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego[1] oraz wydanych do niej aktów wykonawczych, powinniśmy stosować określenia „tłumaczenia poświadczone” lub „uwierzytelnione”.

Wstęp wymaga podkreślenia jeszcze jednej ważnej kwestii – tłumacz przysięgły to osoba zaufania publicznego, uprawniona do:

1)    sporządzania i poświadczania tłumaczeń z języka obcego na język polski, z języka polskiego na język obcy, a także do sprawdzania i poświadczania tłumaczeń w tym zakresie, sporządzonych przez inne osoby;

2)    sporządzania poświadczonych odpisów pism w języku obcym, sprawdzania i poświadczania odpisów pism, sporządzonych w danym języku obcym przez inne osoby;

3)    dokonywania tłumaczenia ustnego.

Często zakładamy, że tłumaczenie poświadczone to usługa jak każda inna, opieczętowane tłumaczenie z podpisem, a różnica jest znacząca, ponieważ mamy do czynienia z odpowiedzialnością prawną, a ewentualne kary dla tłumacza są poważne (od tych finansowych, po utratę uprawnień, a nawet areszt w przypadku uchylania się od obowiązków zawodowych)[2].

Większość z nas po raz pierwszy słyszy o tłumaczeniach uwierzytelnionych w urzędzie, na uczelni lub w firmie, gdy okazuje się, że dane wymogi określają konieczność sporządzenia właśnie takiego tłumaczenia. Często spotyka nas to, gdy np.:

–  posiadamy akt urodzenia, zgonu, etc. w obcym języku i chcemy go przedłożyć w polskim urzędzie

– rejestrujemy zakupione za granicą auto

– kompletujemy świadectwa, dyplomy czy suplementy do procesów rekrutacyjnych w innym kraju

– staramy się o kredyt w banku i chcemy potwierdzić zdolność kredytową, przedstawiając stosowną dokumentację finansów

Zwraca się uwagę na kwestie formalne tłumaczeń poświadczonych, które w każdym przypadku muszą zostać zachowane. Jeżeli otrzymaliście gotowe tłumaczenia, warto sprawdzić, czy zawiera ono:

  1. Podpis i odcisk pieczęci, zawierającej w otoku imię i nazwisko tłumacza, a w środku wskazanie języka, w zakresie którego ma on uprawnienia oraz pozycję na liście tłumaczy przysięgłych.
  2. Numer, pod którym tłumaczenie lub odpis zostało odnotowane w repertorium.
  3. Adnotację, czy tłumaczenie zostało sporządzone na podstawie oryginału, kopii lub odpisu (szczególnie ważne w przypadku tłumaczeń aktów stanu cywilnego).

Niejednokrotnie zagadką bywa kwestia rozliczenia stron. Po przedłożeniu dwustronicowego dokumentu otrzymujemy informację o pięciu stronach tłumaczeniowych – jak to możliwe? Bardzo prosto. Ten aspekt reguluje Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 stycznia 2005 r. Jedna strona w przypadku tłumaczeń poświadczonych to 1125 znaków ze spacjami (najprościej tłumacząc, to ok. 1/3 w pełni zadrukowanej strony A4). Każdy dodatkowy znak ponad tę ilość, to kolejna strona rozliczeniowa, bierze się pod uwagę także opis dokumentu (ewentualnych znaków wodnych, podpisów, pieczęci, etc.).


Pisemne tłumaczenie uwierzytelnione to nie jedyna z czynności, których podejmuje się tłumacz przysięgły. Jeżeli dysponujecie wysokiej jakości przekładem, istnieje możliwość poświadczenia go, co pozwala, w niektórych przypadkach znacząco obniżyć koszty.

Kolejna cenna uwaga – jeżeli kiedykolwiek zleciliście już tłumaczenie jakiegoś dokumentu i jest ono Wam potrzebne ponownie, istnieje możliwość wykonania odpisu (dodatkowej kopii), jest to odpłatna usługa (niemniej i w tym przypadku koszty są niższe).

W przypadku:

– zawarcia związku małżeńskiego w urzędzie stanu cywilnego z obcokrajowcem

– podpisywania aktów notarialnych, składania oświadczeń, rozpraw, jeśli jedna ze stron nie zna języka polskiego

– oficjalnych zebrań np. zgromadzeń wspólników czy akcjonariuszy z udziałem osób niewładających językiem polski

Ujmując to najprościej – w przypadku czynności pociągających za sobą skutki prawne wymagane jest tłumaczenie ustne wykonane przez tłumacza przysięgłego. Warto zarezerwować taką usługę z dłuższym wyprzedzeniem, znając dokładny czas trwania konkretnego wydarzenia czy spotkania.

Podsumowując – w przypadku tłumaczeń „przysięgłych” należy pamiętać, że mamy do czynienia z regulacjami prawnymi, stąd warto zebrać wszelkie ważne informacje przed realizacją takiej usługi i mieć na uwadze, że nie działa tutaj zasada „klient nasz Pan”, ponieważ nawet aspekty formalne przekładu są tu wyraźnie określone. Profesjonalne biuro tłumaczeń nie tylko przedstawi wycenę, ale również zwróci uwagę na kwestie, które mogą okazać się problematyczne (np. w urzędzie, gdy w przyjęciu tłumaczeń bywają istotne adnotacje tłumaczeń „z kopii”/”z oryginału”).

Polyland zachęca do kontaktu w przypadku jakichkolwiek wątpliwości/bezpłatnych wycen/konkretnych pytań.

 

 


[1]Dz.U. 2004 nr 273 poz. 2702.

[2] Warto zaznaczyć (ponieważ często, nie jest to oczywiste), że karane może być również wykonywanie tłumaczeń poświadczonych z języka obcego na język obcy (mimo posiadania uprawień). Tłumacz przysięgły musi najpierw przygotować przekład na język polski, następnie na język obcy.