Nie ma czegoś takiego jak tłumaczenie przysięgłe Previous item Studia za granicą ... Next item Czy jest potrzebne...

Nie ma czegoś takiego jak tłumaczenie przysięgłe

Tłumaczenie przysięgłe, poświadczone, uwierzytelnione, „z pieczątką” – z takimi określeniami możemy spotkać się, kiedy przeglądamy strony internetowe w poszukiwaniu profesjonalnych usług translacyjnych. Skąd tak wiele nazw i czym właściwie one się różnią? Których z nich powinniśmy używać oficjalnie, a które z nich są potoczne?

Nie każdy tłumacz to tłumacz przysięgły

Jeśli otrzymałeś jakiś ważny dokument z urzędu, instytucji lub firmy (np. akt urodzenia, zaświadczenie o niekaralności, referencje, dowód rejestracyjny czy dyplom uczelni wyższej itp.) i okazuje się, że potrzebujesz go nie tylko przetłumaczyć, ale i poświadczyć, nie każdy tłumacz będzie mógł Ci pomóc. Co w takim razie powinieneś zrobić? Zgłosić się do tłumacza przysięgłego, czyli osoby zaufania publicznego, która posiada konkretne uprawnienia – nie tylko biegle włada językiem polskim i obcym, ale także zdała pisemny i ustny egzamin, otrzymała potwierdzenie w formie świadectwa wydanego przez Ministra Sprawiedliwości oraz została wpisana na ministerialną listę tłumaczy przysięgłych. Taka osoba powinna posiadać oficjalną pieczęć (ze swoim imieniem i nazwiskiem, informacją o języku, w zakresie którego ma uprawnienia, jak również pozycją na liście ministerialnej), a także prowadzić specjalne repertorium, w którym odnotowuje wszystkie czynności translacyjne. Na otrzymanym tłumaczeniu powinien znaleźć się numer wpisu do takiego właśnie repertorium oraz uwaga na temat tego, czy dany przekład został wykonany na podstawie oryginału dokumentu czy też jego odpisu lub kopii.

Nie każde tłumaczenie to tłumaczenie przysięgłe

Jeśli po raz pierwszy musisz zlecić przekład oficjalnych dokumentów i otrzymałeś jasną instrukcję, że potrzebne będzie tłumaczenie poświadczone, może się okazać, że nie do końca wiesz, na co powinieneś zwrócić uwagę. Taki przekład ma swoją specyfikę i różni się od zwykłego tłumaczenia, które po prostu zakłada translację treści. Czym? Przede wszystkim, jak już wspomnieliśmy, musi się go podjąć tłumacz przysięgły, ale to nie wszystko. Już na etapie wyceny można zauważyć kluczowe różnice. Podczas gdy zazwyczaj strona rozliczeniowa tłumaczenia wynosi 1500 lub 1800 znaków ze spacjami, w przypadku tłumaczenia poświadczonego jest to 1125 znaków ze spacjami. Co więcej, każda dodatkowy znak ponad tę ilość w tekście wynikowym to po prostu dodatkowa strona do uwzględnienia (a nie np. jej połowa). Finalna wersja przekładu powinna zawierać podpis tłumacza, wspomniane wcześniej adnotacje i odciski pieczęci, uwagi na temat ewentualnych nieczytelnych fragmentów oraz opis dokumentu (znaków wodnych, hologramów i innych charakterystycznych cech). Jeśli w przyszłości okaże się, że potrzebujesz dodatkową kopię tłumaczenia poświadczonego, pamiętaj, że nie należy samodzielnie kserować oryginału, który wcześniej otrzymałeś, ale zgłosić się ponownie do tłumacza przysięgłego z prośbą o duplikat, czyli tzw. odpis tłumaczenia.

Tłumaczenie przysięgłe, poświadczone czy uwierzytelnione?

Skoro wiesz już, z czym masz do czynienia, czas rozwikłać zagadkę nazewnictwa. To prawda, że nie ma czegoś takiego jak tłumaczenie przysięgłe – używamy tej nazwy zwyczajowo i stała się ona po prostu popularna i powszechna. W końcu autorem przekładu jest tłumacz przysięgły, więc w naturalny sposób utrwalił się właśnie taki potoczny termin. Jeśli jednak chcemy używać oficjalnej terminologii, która ma umocowanie prawne (konkretnie w ustawie z dnia 25 listopada 2004 r. o o zawodzie tłumacza przysięgłego), powinniśmy ten rodzaj przekładu nazywać tłumaczeniem poświadczonym, ewentualnie uwierzytelnionym czy też wierzytelnym. Czasem, w przypadku osób, które nie są rozeznane w temacie, spotykamy się z określeniem „tłumaczenie z pieczątką” i oczywiście chodzi tu o ten sam rodzaj przekładu, jednak ta nazwa może wprowadzać w błąd, ponieważ wiele biur tłumaczeń potwierdza jakość swoich usług firmową pieczęcią i możemy ją otrzymać również na tłumaczeniu zwykłym w formie wydruku (nie ma ona jednak mocy prawnej).

Jeśli masz wątpliwości…

Pamiętaj, że jeśli nie jesteś do końca przekonany, jaki rodzaj tłumaczenia jest Ci potrzebny, otrzymałeś ogólne wskazówki, np. ktoś przekazał Ci, że potrzebne jest: „oficjalne tłumaczenie”, „tłumaczenie do sądu” lub „tłumaczenie do okazania za granicą”, zawsze możesz skonsultować się z pracownikami biura tłumaczeń. Wiele dokumentów standardowo podlega tłumaczeniom uwierzytelnionym (np. akty stanu cywilnego, odpisy z KRS, zaświadczenia z urzędu skarbowego i ZUS, dokumenty do kredytu itp.), koordynatorzy projektów z racji długoletniego doświadczenia będą w stanie Ci pomóc i rozwieją Twoje wątpliwości.


Potrzebujesz tłumaczenia poświadczonego? Skorzystaj z bezpłatnej wyceny!